Większa czcionka
Większy kontrast
Wersja tekstowa

Wizyta Prezydenta Jacka Jaśkowiaka

 

Wizyta Prezydenta Jaśkowiaka - zachęcamy do zapoznania się z artykułem w Głosie Wielkopolskim


Tuż po wygranych wyborach, jako rada rodziców postanowiliśmy zaprosić do szkoły Pana Prezydenta  Jacka Jaśkowiaka. Byliśmy zaskoczeni szybką reakcją i tym, że chętnie przyjął zaproszenie. Rodzi to nadzieję dla nas,  jako mieszkańców, że nowy włodarz Poznania będzie uczestniczył w życiu miasta i znał jego problemy. Spotykanie się z mieszkańcami, w tym również z dziećmi jest najlepszą okazją, aby być na bieżąco i wiedzieć,  o czym mówi się na ulicy. Zależało nam, aby nieco urozmaicić dzieciom czas w szkole.  Przy okazji chcieliśmy spotkać się z prezydentem i podzielić się naszymi bolączkami.

Zaczęło się od spotkania z najmłodszymi dziećmi klas 0-2 i czytania przygód miłośnika miodku, czyli „Kubusia Puchatka” - ulubionej lektury Pana Prezydenta.  Podczas czytania, Pan Prezydent nawiązywał kontakt z dziećmi. Pytał, jakie są rodzaje miodu i przyznał, że sam rano codziennie je miodek.  Dzieci słuchały z zaciekawieniem rozdziału pierwszego, „w którym zapoznajemy się Puchatkiem i z pszczołami”. Po lekturze przyszedł czas na pytania dzieci, m.in. czy trudno jest być prezydentem. Dzieci dowiedziały się,  że „Być prezydentem to przede wszystkim przyjemność, że można coś dobrego zrobić”. Na stwierdzenie  Jacka Jaśkowiaka, że „..od Was się muszę dowiedzieć czego Wam brakuje. Co byście chcieli?”, prezydent dowiedział się że są to…zabawki.

Przyszedł czas na spotkanie z dziećmi klas 3-6 oraz gimnazjum specjalnego. Młodzież mogła dowiedzieć się,  na czym polega trudna praca włodarza miasta. Padło mnóstwo pytań, m.in. o to, czy w Poznaniu powstanie metro,  czy będzie tramwaj na Naramowickiej i co sądzi o PO? Młodzież dowiedziała się też, że Nowe i Stare ZOO będzie się rozwijać. Uczniowie poznali wiele szczegółów z życia prywatnego Prezydenta Poznania, jak choćby to, że największą Jego pasją jest sport, a w szczególności biegi narciarskie i kolarstwo…że przebiegł kilkadziesiąt maratonów na nartach biegowych...że lubi czytać książki (a „książka to najlepszy przyjaciel człowieka”),  że lubił chodzić do szkoły i że z niektórymi swoimi nauczycielami ma kontakt do dzisiaj. Uczniowie dowiedzili się także, że ulubionym zwierzęciem  Prezydenta jest Jego pies - minibulterier Glusia, który zawsze cieszy się gdy Pan wraca do domu…że jako dziecko chciał być księdzem, a jako młodzieniec wychowawcą trudnej młodzieży…że śpi mniej, niż by chciał oraz że Jego ulubione dania to płatki owsiane z jogurtem i migdałami na śniadanie,  jajecznica na bekonie, gęś z pyzami, śledź w śmietanie. „Ja bardzo lubię chleb. Często było to utrapienie mojej mamy, bo jak byłem mały to po obiedzie prawie zawsze jadłem chleb z masłem i z musztardą”.

Na koniec przyszedł czas na pamiątkowe zdjęcia. Kolejka po autografy nie miała końca…

Prezydent spotkał się też z nami - rodzicami. Mógł usłyszeć od nas wiele dobrego na temat poziomu nauczania i doskonale wykwalifikowanej kadry. Ale była też mowa o  trudnych warunkach lokalowych, o ciasnocie w szkole. Przede wszystkim uświadomiliśmy Panu Prezydentowi, że jesteśmy jedyną szkołą podstawową w Poznaniu, która nie ma sali gimnastycznej. Myślę, że zrobiło wrażenie na Prezydencie, gdy zobaczył jak bardzo jesteśmy zaangażowani w inicjatywę rozbudowy szkoły. Że są wśród nas konstruktorzy, projektanci, prawnicy, którzy czynnie zaangażowali się w przedsięwzięcie. Pan Prezydent obejrzał wykonane projekty, które są efektem naszej burzy mózgów oraz trójwymiarową makietę z projektem naszej szkoły po rozbudowie. Prezydent niczego nam nie obiecał. Ale mam wrażenie, że możemy liczyć na jego wsparcie.

Kontakt i lokalizacja

Os. Jana III Sobieskiego 102
60-688 Poznań
61 823 43 71